Czy zastanawialiście się kiedyś jak powinna przebiec pierwsza wizyta Waszych świnek w gabinecie weterynaryjnym oraz na co zwrócić uwagę podczas jej trwania? A może jesteście już po takiej wizycie, ale coś Wam nie daje spokoju i macie wrażenie, że lekarz nie był kompetentny? Czy weterynarz jest daleko od Waszego miejsca zamieszkania i głowicie się jak bezpiecznie przetransportować świnki ? A może Wasze prosiaczki źle znoszą wizyty w gabinecie weterynaryjnym i bardzo się stresują? W jaki sposób rozpoznać, że świnkom coś dolega? Jak więc powinna wyglądać wizyta u lekarza specjalisty, człowieka z ogromną wiedzą, pasją i miłością do naszych małych świnkowych przyjaciół?
Na te i wiele innych pytań zgodziła się udzielić odpowiedzi lek. wet. Paula Staniszewska specjalista chorób zwierząt nieudomowionych z Przychodni weterynaryjnej na Warszewie w Szczecinie. Pani Doktor ukończyła studia na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej we Wrocławiu w 2016 r. Zajmuje się profesjonalnie leczeniem drobnych ssaków – świnek morskich, królików, gryzoni, jeży, fretek oraz gadów, ptaków itp.
Zapraszamy serdecznie do przeczytania wywiadu.
NASZE ŚWINKI: Dzień dobry Pani Doktor.
LEK.WET.PAULA STANISZEWSKA : Witam, dzień dobry.
N.Ś : Pani Doktor, chcielibyśmy więcej dowiedzieć się o specjalizacji zwierząt egzotycznych. Jakie konkretnie gatunki zaliczają się do niej?
LEK.WET.P.STANISZEWSKA: W mojej praktyce są to małe ssaki – gryzonie, króliki, fretki, jeże – oraz gady i ptaki. Ogólnie za egzotykę w gabinecie weterynaryjnym przyjmującym małe zwierzęta uznajemy każde, które nie jest psem lub kotem.
N.Ś : Czym tak dokładnie zajmuje się weterynarz od zwierząt egzotycznych? Jakie są jego obowiązki?
LEK.WET.P.STANISZEWSKA: Tak jak przy wszystkich zwierzętach – badanie, leczenie, profilaktyka. Konieczna jest znajomość specyfiki każdego z gatunków, które przyjmujemy: fizjologii, charakterystycznych dla danego gatunku chorób, odpowiednich warunków utrzymania, prawidłowego sposobu żywienia, typowych zachowań.
N.Ś : Jak wygląda typowy dzień Pani Doktor w lecznicy?
LEK.WET.P.STANISZEWSKA : Mój standardowy dzień obejmuje kilka godzin przeznaczonych na umówione zabiegi chirurgiczne, a następnie przyjmuję pacjentów w gabinecie. W międzyczasie odpisuję na wiadomości od opiekunów, oddzwaniam, przekazuję wyniki badań. Jeśli mam pacjentów szpitalnych w ciężkim stanie, to ze wsparciem doświadczonych i wykwalifikowanych w pracy z egzotykami techników zajmuję się także tymi pacjentami. Nie jestem w przychodni jedynym lekarzem przyjmującym zwierzęta egzotyczne – współpracuję z lek. wet. Agatą Dudek, specjalistką okulistyki weterynaryjnej, która na wysokim poziomie bada i leczy oczy tych nietypowych pacjentów.
N.Ś: To świetnie, że podejmują Panie Doktor współpracę. Grupa pacjentów z problemami okulistycznymi może czuć się naprawdę profesjonalnie zaopiekowana.
LEK.WET.P.STANISZEWSKA : Dziękuję bardzo za miłe słowa, również w imieniu lek.wet. Agaty Dudek. Uwielbiamy naszych pacjentów i robimy to z troski o nich.
N.Ś: Wracając do pracy w lecznicy, czy są na przykład konkretne dni przyjęć lub dni tylko i wyłącznie zabiegowe?
LEK.WET.P.STANISZEWSKA: Nie mam dni tylko zabiegowych. Każdy mój dzień składa się zarówno z przyjmowania pacjentów w gabinecie jak i wykonywania umówionych zabiegów chirurgicznych. Pracuję od poniedziałku do piątku oraz w co drugą sobotę.
N.Ś: Opowie nam Pani coś więcej na temat gatunku świnek morskich? Jakie mają zachowania, cechy charakteru? Jaka jest ich natura?
LEK.WET.P.STANISZEWSKA: Świnki to przede wszystkim zwierzęta stadne. Do szczęśliwego życia potrzebują towarzystwa przedstawicieli swojego gatunku. Każda świnka, w mojej opinii, ma swój własny charakter i osobowość. Zdarzają się takie, które jedynie tolerują obecność swoich ludzkich opiekunów, są lękliwe i wycofane mimo najlepszych starań właścicieli oraz takie, które są bardzo towarzyskie i najchętniej spędzałaby z opiekunem każdą chwilę i biegały po całym domu (oczywiście odpowiednio zabezpieczonym).
Zwierzęta te charakteryzuje skrzętne ukrywanie chorób i dolegliwości, ponieważ w naturze widocznie osłabiony osobnik padłby szybko ofiarą drapieżnika. Z tego też powodu właścicielom świnek ciężko jest dostrzec pierwsze objawy chorób i często trafiają do przychodni dopiero z zaawansowaną już dolegliwością, kiedy zwierzę jest na tyle osłabione, że przestało już jeść, albo nie jest w stanie się poruszać. To, oraz fakt, że u tych małych, stosunkowo krótko żyjących gryzoni wszystkie choroby rozwijają się zazwyczaj szybciej niż u psa czy kota, powoduje, że często ich leczenie jest utrudnione.
N.Ś: Czyli można uznać, że świnki są gatunkiem chorowitym?
LEK.WET.P.STANISZEWSKA: Obawiam się, że muszę odpowiedzieć: tak. Powszechne jest u nich występowanie nosicielstwa patogenów powodujących choroby dróg oddechowych. Mają bardzo delikatny przewód pokarmowy. Wiele z nich jest obciążonych chorobami stomatologicznymi często spowodowanymi nieodpowiednią dietą.
N.Ś: Z jakimi chorobami u świnek spotyka się Pani Doktor najczęściej?
LEK.WET.P.STANISZEWSKA: Najczęściej trafiają do mnie pacjenci z chorobami płuc, przewlekłą chorobą stomatologiczną, zaburzeniami hormonalnymi i cystami jajnikowymi, pasożytami skórnymi i grzybicą.
N.Ś: Przecież to tyle różnych chorób, w tym ludzkie. Biedne maleństwa.
LEK.WET.P.STANISZEWSKA: Tak, to prawda.
N.Ś: Pani Doktor, przejdźmy więc do samej wizyty. Czy opiekun musi się do niej w jakiś sposób przygotować? Jak opiekun może sam rozpoznać, że śwince coś dolega?
LEK.WET.P.STANISZEWSKA: Wizyta może odbyć się bez specjalnego przygotowania, więc opiekun nie musi się tym martwić i stresować, szczególnie kiedy jedzie do przychodni w nagłej sytuacji. Jednak postawienie diagnozy bardzo ułatwia dokładna obserwacja świnki w domu: czy oddaje kał, czy ma apetyt – jeśli jest osłabiony to jakie pokarmy zwierzę preferuje? Od jakiego czasu trwają objawy? Czy występują jakieś zmiany w zachowaniu? Pomocne jest spisanie obserwacji na kartce, aby informacje w stresie nie uleciały z głowy. Dobrą praktyką jest regularnie ważenie i zapisywanie masy ciała w tabelce – często spadek masy jest jedynym widocznym objawem oraz tym, który jest najłatwiejszy do oceny. Zawsze wskazane jest też nagranie filmiku z niepokojącym zachowaniem.
Jeżeli zwierzę jest w trakcie leczenia lub przeszło poważne choroby – wtedy potrzebuję historii leczenia.
N.Ś: Ogrom cennych informacji, zwłaszcza dla początkujących opiekunów. A co z naszymi małymi pacjentami? Czy możemy im na przykład zmniejszyć poziom stresu ?
LEK.WET.P.STANISZEWSKA: Myślę, że świnka mniej się stresuje jadąc do przychodni z przynajmniej jednym swoim świnkowym towarzyszem. Dobrze, aby miała norkę lub budkę pachnącą domem, do którego może się w transporterze schować, aby poczuć się bezpieczniej.
N.Ś: W takim razie jak i w czym bezpiecznie przywieźć świnki na wizytę? Na co zwrócić szczególną uwagę przy wyborze ?
LEK.WET.P.STANISZEWSKA: Najlepsze są przeznaczone do tego transportery – mogą być niewielkie, typowe dla gryzoni, lub takie dla kotów jeżeli podróżuje większa ilość świnek. Najważniejsze, żeby środek transportu był dobrze zabezpieczony, aby świnka nie mogła z niego uciec czy wypaść jeżeli w trakcie transportu czegoś się przestraszy. Na pewno lepszym sposobem jest bezpieczne zamknięcie świnki w transporterze niż trzymanie jej w rękach, zawiniętej w koc. Latem trzeba dbać o to, aby zwierzę nie uległo przegrzaniu – może to doprowadzić do udaru cieplnego, spotykam się z tym w codziennej praktyce. Można włożyć wtedy do transportera butelkę z zimną wodą lub specjalnie do tego przeznaczony wkład chłodzący, czy np. wcześniej zmrożony kafel; nie okrywać transportera kocem i nie przewozić w nagrzanym samochodzie. Zimą trzeba zadbać, aby świnka się nie przeziębiła – włożyć termofor, a transporter okryć kocem.
Materiałowe i wiklinowe transportery często są przez świnki zjadane, lub wsiąka w nie mocz i ciężko jest je wyprać, a jeżeli świnka ma pasożyty mogą one w tym transporterze długo przetrwać. Plastikowe sprawdzają się najlepiej, są łatwe w dezynfekcji i bezpieczne.
N.Ś: Załóżmy, że transporter mamy kupiony, jest on odpowiedni i zgodny z zaleceniami. Co powinno się w nim znaleźć oczywiście poza małymi pacjentami? Kocyk, jedzenie, a może sianko?
LEK.WET.P.STANISZEWSKA: Na pewno nie ściółka, która zawsze robi dużo bałaganu, a przy ranach i chorobach skórnych i tak jest przeze mnie usuwana z transportera. Odpowiedź to: kocyk, dry bed, podkład chłonny, kryjówka. Zestresowane zwierzęta rzadko pobierają pokarm lub wodę w transporcie, jednak można włożyć siano i przy długiej podróży zamontować poidło. Miski z wodą oczywiście się nie sprawdzają bo woda od razu się wyleje.
N.Ś: Dotarliśmy bezpiecznie do lecznicy. Jak powinna wyglądać pierwsza wizyta weterynaryjna ze świnkami? Jakie badania należy wykonać? Na co zwrócić uwagę?
LEK.WET.P.STANISZEWSKA: Pierwsza wizyta powinna odbyć się po około 2 tygodniach od adopcji czy zakupu zwierzęcia – jest to czas newralgiczny, w trakcie którego może dojść do rozwoju chorób wynikających ze spadku odporności, do którego dochodzi w stresie. W tym czasie też opiekun ma czas na obserwację zwierzęcia i podanie tych obserwacji lekarzowi w trakcie wywiadu. Warto jest wykonać badanie kału, a czasem także zabezpieczyć przeciw ektopasożytom. W skład standardowego badania klinicznego gryzonia w trakcie wizyty wchodzi: obserwacja zachowania, postawy, sposobu oddychania, oglądanie i badanie palpacyjne, osłuchiwanie płuc i serca, badanie zębów. Opiekun może także zadać pytania na temat utrzymania, żywienia, profilaktyki.
N.Ś: Co jaki czas należy wykonywać badania profilaktyczne?
LEK.WET.P.STANISZEWSKA: Badanie kliniczne w gabinecie wskazane jest raz na rok. Badanie krwi u świnek powyżej 4. roku życia powinno być robione raz na pół roku/rok, łącznie z oglądaniem zębów i w przypadku samic – USG układu rozrodczego.
N.Ś: Jakie badania należy wykonać podczas takiej wizyty?
LEK.WET.P.STANISZEWSKA: To zależy od tego co dzieje się ze zwierzęciem, nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. Czasem wystarczy tylko badanie kliniczne, a czasem do postawienia diagnozy konieczne jest wykonywanie badań kału, moczu, krwi, USG jamy brzusznej i klatki piersiowej, RTG.
N.Ś: Co powinno się znaleźć w takim pakiecie krwi? Jakie parametry powinniśmy zbadać?
LEK.WET.P.STANISZEWSKA: Morfologia oraz przeglądowa biochemia – przede wszystkim nerki, wątroba, glukoza, tarczyca, ale zazwyczaj wykonuje się gotowe, szerokie profile.
N.Ś: Sporo tego, ale lepiej badać regularnie, by można było zareagować w odpowiednim momencie. Czy podpowie nam Pani Doktor w jaki sposób opiekun może samodzielnie pobrać materiał do badań diagnostycznych, takich jak bobki lub mocz? Jak prawidłowo i sterylnie zrobić to w domu?
LEK.WET.P.STANISZEWSKA: Kał i mocz pobieramy do przeznaczonych do tego celu pojemników zakupionych w aptece. W przypadku badania kału wystarczy próbka wielkości orzecha włoskiego, składająca się z odchodów zbieranych przez 3 kolejne dni; kał przechowujemy w lodówce. Do niektórych badań konieczny jest kał świeży, pobrany na wizycie.
W temacie badania moczu – zwierzę zamykamy w plastikowym transporterze, wcześniej zdezynfekowanym, niezanieczyszczony mocz pobieramy jałową strzykawką i w ciągu kilku godzin przynosimy do przychodni. Na badania bakteriologiczne mocz musi być pobrany w sposób jałowy w przychodni.
N.Ś: Kiedy powinniśmy się udać do weterynarza? Jakie nietypowe zachowania u świnek się wtedy przejawiają? Po czym poznać, że coś im dolega?
LEK.WET.P.STANISZEWSKA: Tak jak wcześniej wspomniałam, świnki sprawnie ukrywają swoje dolegliwości. Warto ważyć je regularnie, np. raz na tydzień i te pomiary zapisywać. Spadek masy większy niż 10% jest na pewno alarmujący i wtedy należy udać się ze świnką do lekarza. Także regularny spadek, nawet niewielki, ale występujący każdego kolejnego dnia jest wskazaniem do badania. Każde odstępstwo od normy trwające dłużej niż 1-2 dni powinno być powodem wizyty – biegunka, brak kału, brak apetytu bądź wybiórczy apetyt, nietypowe dźwięki oddechowe, czy wydawanie dźwięków przy defekacji bądź oddawaniu moczu, wypływy z oczu, ślinienie, przyspieszony czy ciężki oddech, zmiany w zachowaniu czy zwyczajach: izolowanie się, zmniejszona aktywność, nieopuszczanie kryjówki czy bitwy między wcześniej dobrze dogadującymi się członkami stada.
N.Ś: Pani Doktor, kończąc już naszą rozmowę nasuwa się jeszcze parę pytań. Jakie cechy powinien mieć dobry weterynarz specjalizujący się w gatunku świnek morskich?
LEK.WET.P.STANISZEWSKA: Myślę, że powinien być zaznajomiony ze specyfiką tego konkretnego gatunku – fizjologią, chorobami, lekami i ich dawkowaniem u tych gryzoni, odpowiednią dietą i sposobem utrzymania.
N.Ś: Dlaczego powinniśmy wybierać weterynarza ze specjalizacją zwierząt egzotycznych, a nie weterynarza specjalizującego się w leczeniu psów czy kotów?
LEK.WET.P.STANISZEWSKA: Aktualnie lekarze zajmujący się na co dzień psami i kotami odsyłają już takich pacjentów do specjalistów, których jest coraz więcej.
N.Ś: Pani Doktor, nasza rozmowa dobiegła już końca. Z całego serca pragniemy podziękować za poświęcony nam czas, ale przede wszystkim za tak szczegółowe oraz wyczerpujące odpowiedzi na zadane przez nas pytania oraz za ogrom wiedzy, którą zechciała się Pani z nami podzielić. Jesteśmy przekonani, że po przeczytaniu tego wywiadu każdy z opiekunów, zarówno początkujący jak i bardziej doświadczony wyciągnie z niego wiele cennych informacji. Do zobaczenia niebawem!
LEK.WET.P.STANISZEWSKA: Również bardzo dziękuję. Do zobaczenia!
